Szeryf Gary Hansen, różowa twarz. Powinien wrócić

- Dlaczego nie?
Carmen. -Doktor Phil Robertson spotka sie tam z pania.
przed fotelem, patrzac na nia wzrokiem pełnym pogardy.
pobli¿u.
- Mysle, ¿e powinienem...
- Pan Findley?
- Nigdy. - Leżała na nim i śmiała się, czując, jak deszcz ścieka jej po nosie.
Pierwszy raz od powrotu ze szpitala Marla nie oponowała.
parkingu koło przystani, ¿ył w dziwnym napieciu, które z
- Jesli myslisz, ¿e dostaniesz od niego chocia¿ centa, to
właczył komputer i szybko wystukał cos na klawiaturze. - Na
drobnych spraw, zamierzam przeanalizować każdy z tych pomysłów.
niemowle, le¿ac na plecach, ze zgietymi nó¿kami i raczkami
powa¿ne powody, ¿eby sie bac. O siebie. O syna. O Nicka.

cieszy się, że znowu może cię mieć, ale nie łudź się, że cię z powrotem

miała wrażenie, że jej serce przestało bić. No i co z tego? Nie wyciągaj pochopnych wniosków, mówiła sobie. To
Wróciła do swojego pokoju i spojrzała na łó¿ko, w którym
pani mercedesem Pameli Delacroix na południe,

Marla do mnie zadzwoniła. Wiedziałem, ¿e podsłuchasz te

Cindy.
To ją przeraziło, wyglądała, jakby chciała odwrócić się i uciec.
stworzenie, nie dając mu szansy ucieczki.

schodach.

151
Ale gdyby jednak był, to czy wiedział, że ona...? Nie.
- Ja... Ja nie pamiętam. - Patrzył na nią, zmieszany i niepewny siebie.