mieć tasiemek, guzików, pasków – i próbował powstrzymać natłok myśli.

usłyszała? Nigdy.
świat wyglądał najpiękniej. Dane pamiętał, że jego
342
nagle zapragnął udowodnić, że dorównuje ojcu. Słodki Jezu, jak długo
Odebrała, zastanawiając się, czy powinna.
prostu nie mają żadnego punktu zaczepienia.
o pierwszych zwłokach, a te szczegóły
prostu zgniły przed jego domem. On nie był normalny.
Nate.
- Powiedzmy.
podchodź tam, ostrzegł sam siebie, lecz pokusa okazała się ponad jego
rękę.
parkan. Sztachety z surowego drewna zapewniały
- A ty czego chcesz? Żebym dostała ataku serca?

kosmyk włosów za ucho, palcami przesunął po policzku.

miał pewności, czy na jawie, czy we śnie. Nad nim ktoś stał - mężczyzna
a starsza pani chciała umrzeć. Zabójstwo z litości.
Dane nie pozwolił sobie na okazanie żadnych

Dane'a i Sheilę, kłócili się. Cindy Greeley, jedna

gotówce i rulonu dwudziestopięciocentówek.
podręczną, skasowano plik historii i tak dalej. Wszystko wskazuje na próbę zatarcia śladów.
Widocznie agent FBI lubił testować swoją wytrzymałość.

Funkcjonariusz zesztywniał.

chyba standardowa procedura.
Więc pociągnij za spust, Lorraine. Zrób to jeszcze ten jeden słodki, upajający raz. Pamiętasz
– A co powiedzieli?